Witajcie ! ;)
Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o temacie, który często mnie nurtuje.
Mianowicie, spotykam się z wieloma komentarzami, które są kierowane do mnie; w stylu "Skup się na jednym" "Zajmij się czymś jednym, a porządnie" "Nie można się wszystkim interesować" itd itp.
Trochę brednie, ale może coś jednak w tym jest.?
Jestem osobą, która lubi robić wszystko. "Śpiewać, tańczyć i stepować". Mam szeroki zakres zainteresowań. Zaczynając od sztuki tj śpiewanie, tańczenie, poezję, chodzenie na musiacale i jeźdzenie na koncerty rockowe przez podróże, kultura kończąc na wojsku, z którym zresztą wiążę przyszłość. Dziwne? Czy ja wiem. Po prostu lubię wiedzieć o wielu rzeczach. Jestem trochę "głodna" świata. Fakt, nie umiem skupić się na niczym konkretnym, jednym, ale czy to aby na pewno źle?
Z jednej strony tak, ponieważ moja wiedza na m.in te tematy, które wymieniłam jest podstawowa, uboga, bo nie skupiam się na niczym konkretnym.
Z drugiej zaś strony mam wiele zainteresowań, więc łatwiej np dogadać mi się z ludźmi o podobnych zainteresowaniach, nie można mnie zaszufladkować.
Niedawno zaczęto mi trochę wpajać,że warto szukać swojego miejsca w świecie. Jeśli coś Cię nie interesuje, to tego nie rób. Tak zwyczajnie. Szukaj czegoś, co Ci się spodoba, sprawi,że będziesz robić to z przyjemnością, satysfakcją a wtedy rezultaty będą jeszcze lepsze. I nie ważne jak długo szukać- ważne, żeby dotrzeć do celu, w którym powie się "Tak, to chcę w życiu robić"
A Wy? Skupiacie się na jednym, czy wolicie próbować wszystkiego po trochu ? :) Co sądzicie o tym? :)
To byłam ja
Enjoy ! ;)
7/05/2014
6/24/2014
Wyjść poza własne JA
EGOIZM (łac. ego - ja) - postawa charakteryzująca się dbaniem jedynie o własne przyjemności i korzyści.
Chciałabym Wam dzisiaj napisać jak to ludzie postępują egoistycznie nie martwiąc się o innych. Jak ludzkość coraz bardziej staje się nieczuła na problemy innych, że panuje znieczulica itp itd. Ale po co, skoro każdy już o tym doskonale wie? Mam pisać o rzeczach tak oczywistych jak to, że mamy dzień i noc? ( ale kurcze, to też pojęcie względne. a niech to).
Powiem Wam o moim podejściu.
Gdy byłam małą dziewczynką niezbyt optymistycznie dawałam innym batona, kredki czy coś w tym stylu. Nie z zawiści, że ja to mam a wy patrzcie, tylko przez to,że ja też nie miałam wszystkiego. Zawsze powtarzałam "Gdybym miała więcej to dzieliłabym się z innymi, ale ja też chcę mieć to czy tamto". Potem zrozumiałam,że nie chodzi wyłącznie o sprawy materialistycznie(chociaż wiem,że głownie o to ).
Mój egoizm polega na tym,że chcę mieć ludzi tylko dla siebie, głównie wtedy kiedy ich potrzebuję. Niedawno to sobie uzmysłowiłam. Powiedziałam mojej przyjaciółce,że ma iść do tej szkoły ze mną i koniec, nigdzie indziej nie idzie bo ja bez niej nie wytrzymam. I nie ważne,że ona teoretycznie tu będzie miała gorzej. Ja chcę i koniec. Na szczęście uzmysłowiłam sobie w porę mój błąd i zmieniłam podejście do tej sprawy.
Ciągle próbuje wyłapać swój egoizm i nie pozwolić mu "zawładnąć", ale wiem też,że są pewne granice, bo każdy człowiek musi też pamiętać o sobie i swoich potrzebach.
A Wy jaki macie do tego stosunek?
To byłam ja
Enjoy! ;)
Chciałabym Wam dzisiaj napisać jak to ludzie postępują egoistycznie nie martwiąc się o innych. Jak ludzkość coraz bardziej staje się nieczuła na problemy innych, że panuje znieczulica itp itd. Ale po co, skoro każdy już o tym doskonale wie? Mam pisać o rzeczach tak oczywistych jak to, że mamy dzień i noc? ( ale kurcze, to też pojęcie względne. a niech to).
Powiem Wam o moim podejściu.
Gdy byłam małą dziewczynką niezbyt optymistycznie dawałam innym batona, kredki czy coś w tym stylu. Nie z zawiści, że ja to mam a wy patrzcie, tylko przez to,że ja też nie miałam wszystkiego. Zawsze powtarzałam "Gdybym miała więcej to dzieliłabym się z innymi, ale ja też chcę mieć to czy tamto". Potem zrozumiałam,że nie chodzi wyłącznie o sprawy materialistycznie(chociaż wiem,że głownie o to ).
Mój egoizm polega na tym,że chcę mieć ludzi tylko dla siebie, głównie wtedy kiedy ich potrzebuję. Niedawno to sobie uzmysłowiłam. Powiedziałam mojej przyjaciółce,że ma iść do tej szkoły ze mną i koniec, nigdzie indziej nie idzie bo ja bez niej nie wytrzymam. I nie ważne,że ona teoretycznie tu będzie miała gorzej. Ja chcę i koniec. Na szczęście uzmysłowiłam sobie w porę mój błąd i zmieniłam podejście do tej sprawy.
Ciągle próbuje wyłapać swój egoizm i nie pozwolić mu "zawładnąć", ale wiem też,że są pewne granice, bo każdy człowiek musi też pamiętać o sobie i swoich potrzebach.
A Wy jaki macie do tego stosunek?
To byłam ja
Enjoy! ;)
6/19/2014
Masochista czy artysta?
Witajcie ! ;)
Od pewnego czasu krąży mi z tyłu głowy myśl,że w przyszłości zrobię sobie tatuaż. Jeszcze nie wiem jaki, nie wiem gdzie.
Dlaczego?
Ponieważ chcę zostawić jakiś ślad na zawsze, z którym wiąże się moje życie. Chcę patrzeć na swój tatuaż i uśmiechać się w głębi do wspomnień. Albo patrzeć na tatuaż, który będzie moim mottem, i który doda sił.
Wiem,że jest wielu ludzi, którzy myślą podobnie jak ja, ale byłoby zbyt pięknie (i nudno), gdyby wszyscy byli tak pozytywnie do tego nastawieni.
Niektórym tatuaże nadal kojarzą się z więzieniem (co za zabobony..)
Niektórzy uważają,że tylko masochiści mogą sobie na to pozwolić. Przecież każdy wie, że tatuaże bolą, to naturalne. Wbijanie w skórę igieł na pewno nie jest sprawą najprzyjemniejszą. Mimo to jednak, gdy zacznie się "przygodę" z tatuażami to jakoś tak dziwnie nie można skończyć.
Kiedyś jeden z vlogerów dodał zdjęcie, na którym było pokazane jak robi kolejny tatuaż i podpis "Brakowało mi tego. Tego zapachu, tego klimatu" ( cytat niedosłowny).
Przyznam,że w sumie to to samo co z pierciengiem. Zaczyna się od podstawowych dziurek w uchu, a potem kolejne, kolejne, kolejne... Sama jestem tego przykładem. Co prawda mam na razie tylko 2 dziurki na jednym uchu, 3 na drugim + helix, ale myślę o zrobieniu kolczyka w wardze
A wiecie co mnie najbardziej wkurza? Gdy ktoś tego nie toleruje i widząc osobę z tatuażami/ kolczykami zaczyna krzywić się, rzucać różne obelgi w stronę tej bogu ducha winnej osoby i wyzywać od kryminalistów i świrów. Ludzie, to nie Wasze ciało, więc co Wam do tego ? :) Szacunku trochę, TOLERANCJI .
A wy co sądzicie?
Macie jakieś przygody z tatuażami/ piercingiem ?
A może jesteście po tej , drugiej "przeciwnej stronie medalu" ? :)
To byłam ja.
Enjoy! ;)
(Chciałam wstawić zdjęcie z internetu, ale tak chyba nie można?)
Od pewnego czasu krąży mi z tyłu głowy myśl,że w przyszłości zrobię sobie tatuaż. Jeszcze nie wiem jaki, nie wiem gdzie.
Dlaczego?
Ponieważ chcę zostawić jakiś ślad na zawsze, z którym wiąże się moje życie. Chcę patrzeć na swój tatuaż i uśmiechać się w głębi do wspomnień. Albo patrzeć na tatuaż, który będzie moim mottem, i który doda sił.
Wiem,że jest wielu ludzi, którzy myślą podobnie jak ja, ale byłoby zbyt pięknie (i nudno), gdyby wszyscy byli tak pozytywnie do tego nastawieni.
Niektórym tatuaże nadal kojarzą się z więzieniem (co za zabobony..)
Niektórzy uważają,że tylko masochiści mogą sobie na to pozwolić. Przecież każdy wie, że tatuaże bolą, to naturalne. Wbijanie w skórę igieł na pewno nie jest sprawą najprzyjemniejszą. Mimo to jednak, gdy zacznie się "przygodę" z tatuażami to jakoś tak dziwnie nie można skończyć.
Kiedyś jeden z vlogerów dodał zdjęcie, na którym było pokazane jak robi kolejny tatuaż i podpis "Brakowało mi tego. Tego zapachu, tego klimatu" ( cytat niedosłowny).
Przyznam,że w sumie to to samo co z pierciengiem. Zaczyna się od podstawowych dziurek w uchu, a potem kolejne, kolejne, kolejne... Sama jestem tego przykładem. Co prawda mam na razie tylko 2 dziurki na jednym uchu, 3 na drugim + helix, ale myślę o zrobieniu kolczyka w wardze
A wiecie co mnie najbardziej wkurza? Gdy ktoś tego nie toleruje i widząc osobę z tatuażami/ kolczykami zaczyna krzywić się, rzucać różne obelgi w stronę tej bogu ducha winnej osoby i wyzywać od kryminalistów i świrów. Ludzie, to nie Wasze ciało, więc co Wam do tego ? :) Szacunku trochę, TOLERANCJI .
A wy co sądzicie?
Macie jakieś przygody z tatuażami/ piercingiem ?
A może jesteście po tej , drugiej "przeciwnej stronie medalu" ? :)
To byłam ja.
Enjoy! ;)
(Chciałam wstawić zdjęcie z internetu, ale tak chyba nie można?)
6/18/2014
Bóg nigdy nie mruga
Oglądałam kolejny odcinek jednej z moich ulubionych vlogerek. Zaczęła mówić o książce Reginy Brett pt "Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu". Powiem szczerze, mówiła bardzo przekonująco o owej książce, więc zobaczyłam czy jest w wersji pdf..Okazało się,że była, więc pobrałam na telefon. Ot, poczytać można, jeśli nie ma się nic ciekawszego. I wiecie co? Ta książka pochłonęła mnie całkowicie. O czym jest?
"Pięćdziesiąt wskazówek. Pięćdziesiąt lekcji, w których autorka przeplata własne przeżycia z doświadczeniami ludzi spotkanych na swojej krętej drodze; przywołuje ważne dla siebie postaci, znaczące książki i filmy, inspirujące modlitwy i wypisy z lektur; przypomina o sile psalmów
i prostych sentencji." (źródło lubimyczytac.pl )
Niektóre z prawd, które szczególnie do mnie przemówiły
"Pięćdziesiąt wskazówek. Pięćdziesiąt lekcji, w których autorka przeplata własne przeżycia z doświadczeniami ludzi spotkanych na swojej krętej drodze; przywołuje ważne dla siebie postaci, znaczące książki i filmy, inspirujące modlitwy i wypisy z lektur; przypomina o sile psalmów
i prostych sentencji." (źródło lubimyczytac.pl )
Niektóre z prawd, które szczególnie do mnie przemówiły
Lekcja 3
Życie jest za krótkie,żeby tracić je na nienawiść
Lekcja 4
Nie traktuj siebie tak poważnie. Nikt poza tobą tego nie robi
Lekcja 10
Bóg nigdy nie daje nam więcej, niż potrafimy udźwignąć
Lekcja 16
Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem
Lekcja 34
Bóg cię kocha bo jest Bogiem, a nie dlatego,że coś zrobiłeś albo czegoś nie zrobiłeś
Lekcja 48
Kto o nic nie prosi, niczego nie dostaje
To tylko kilka z lekcji, które wzięłam sobie do serca.
Każda lekcja jest wytłumaczona, opisana na podstawie przeżyć jej lub jej bliskich.
Trafia dogłębnie, w dusze, w to wszystko o czym boimy się myśleć. Uświadamia jak wiele mamy, a jak mało doceniamy.
"Trzeba być silnym, żeby płakać. A jeszcze silniejszym, żeby dać innym zobaczyć te łzy."
"Szczęście nie polega na tym, żeby zdobyć to, czego pragniesz. Polega na tym, żeby pragnąć tego, co już masz."
"Jesteś tym, o czym myślisz przez cały dzień."
Jest w niej często poruszana kwestia religii. Pani Regina jest bardzo wierząca, ale nie mogę zarzucić,że za na siłę chce swoich czytelników ewangelizować. Po postu mówi o swojej więzi i przeżyciach z Bogiem.
"Bóg nigdy nie daje nam więcej, niż potrafimy udźwignąć. Niektórzy z nas potrafią znieść więcej, inni mniej. Nawet jeśli dostaniemy do dźwigania część nieba, nie będzie to ciężar.Będzie to dar."
"Bóg nigdy nie daje nam więcej, niż potrafimy udźwignąć. Niektórzy z nas potrafią znieść więcej, inni mniej. Nawet jeśli dostaniemy do dźwigania część nieba, nie będzie to ciężar.Będzie to dar."
Jako książka jest lekka do czytania, rozdziały nie są zbyt długie.
A Wy czytaliście może już tą książkę? Jak wrażenia?
Jeśli nie czytałeś, to serdecznie Ci ją polecam :)
A Wy czytaliście może już tą książkę? Jak wrażenia?
Jeśli nie czytałeś, to serdecznie Ci ją polecam :)
To byłam ja.
Enjoy! ;)
6/17/2014
Przełamać bariery
Witajcie ! ;)
To mój (nie wliczając wszystkich innych, które usunęłam bo zdawały się być beznadziejne) pierwszy wpis. Kompletnie nie wiem jak zacząć
Raczej nie będę teraz pisać nic o sobie, bo to nie istotne ile mam lat, gdzie mieszkam itp ;) Nie o to tu chodzi.
Odważyłam się, więc piszę tutaj. Sama w to nie wierzę. Robię to dla siebie. Dla własnej satysfakcji. Czasem człowiek ma pewne przemyślenia, i jestem zdania,że warto je gdzieś "wylać" z siebie. Moim sposobem będzie owy blog. Nie wiem co z tego wyjdzie, ale zacząć można ;)
Uwielbiam cytaty, dlatego też, często będę je dodawać. Tak sądzę.
"Nie ma takiej absurdalnej rzeczy, której by człowiek nie zrobił, próbując nadać życiu jakiś sens."
~William Wharton
Przełamać się, zrobić coś na co ma się ochotę, wiedząc,że jest możliwość nie zaakceptowania tego przez innych ludzi. Jak dla mnie, osoby, która (niestety) przejmuje się opinią innych to spory wyczyn.
Ludzie potrafią być bezlitośni i na pewno wielu z Was, Nas się o tym przekonało.
Ja zrobiłam krok do przodu , założyłam tego bloga - mam już brązowy medal
Piszę ten post, kolejny krok do przodu - srebrny medal
Jeśli będę pisać tu systematycznie, a ludzie to będą czytać- osiągnę złoto
Wszystko przede mną.
Staram się rozwijać i pokonywać swoje słabości, bo wiem,że ten kto nic nie robi stoi w miejscu. Stojąc w miejscu automatycznie zostaje wyprzedzany, a więc- oddala się, cofa się
A Ty, kiedy ostatni raz zrobiłeś krok do przodu?
Dlaczego?
To byłam ja.
Enjoy! ;)
To mój (nie wliczając wszystkich innych, które usunęłam bo zdawały się być beznadziejne) pierwszy wpis. Kompletnie nie wiem jak zacząć
Raczej nie będę teraz pisać nic o sobie, bo to nie istotne ile mam lat, gdzie mieszkam itp ;) Nie o to tu chodzi.
Odważyłam się, więc piszę tutaj. Sama w to nie wierzę. Robię to dla siebie. Dla własnej satysfakcji. Czasem człowiek ma pewne przemyślenia, i jestem zdania,że warto je gdzieś "wylać" z siebie. Moim sposobem będzie owy blog. Nie wiem co z tego wyjdzie, ale zacząć można ;)
Uwielbiam cytaty, dlatego też, często będę je dodawać. Tak sądzę.
"Nie ma takiej absurdalnej rzeczy, której by człowiek nie zrobił, próbując nadać życiu jakiś sens."
~William Wharton
Przełamać się, zrobić coś na co ma się ochotę, wiedząc,że jest możliwość nie zaakceptowania tego przez innych ludzi. Jak dla mnie, osoby, która (niestety) przejmuje się opinią innych to spory wyczyn.
Ludzie potrafią być bezlitośni i na pewno wielu z Was, Nas się o tym przekonało.
Ja zrobiłam krok do przodu , założyłam tego bloga - mam już brązowy medal
Piszę ten post, kolejny krok do przodu - srebrny medal
Jeśli będę pisać tu systematycznie, a ludzie to będą czytać- osiągnę złoto
Wszystko przede mną.
Staram się rozwijać i pokonywać swoje słabości, bo wiem,że ten kto nic nie robi stoi w miejscu. Stojąc w miejscu automatycznie zostaje wyprzedzany, a więc- oddala się, cofa się
A Ty, kiedy ostatni raz zrobiłeś krok do przodu?
Dlaczego?
To byłam ja.
Enjoy! ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

